Wisła w końcu budzi się do życia. Jest coraz cieplej, gdzieniegdzie widać już spławy ryb i ataki drapieżników.
Wyskoczyłem ze spinningiem na dwie godzinki po pracy i udało mi się przechytrzyć pierwszego jazia AD 2012. Uderzał trzy razy w niewielkie kopytko, chwilę później „zameldował się w podbieraku.Miał ok 33/34 cm, ale bardzo mnie ucieszył. Były jeszcze dwa niezacięte brania na miniwoblerki i jeden „spad”, prawdopodobnie przyhaczonego leszcza.