Korale królowej Caroliny-01

O ile 2019 rok upłynął mi pod znakiem dropshota, o tyle w tym roku zgłębiam tajniki łowienia zestawami texas/carolina rig. Udało się w końcu ogarnąć sensowne akcesoria – haczyki, koraliki, ciężarki i dopasować odpowiednie modele do gum FISHCHASER. Najczęściej wraz z pociskiem i szklanym koralikiem do wody latały Minimaster2, Minimaster Pintail i najnowszy Drago Max. Zwłaszcza ta ostatnia przynęta i jej praca działają mocno na moją wyobraźnię, w kontekście późnojesienno-zimowych łowów

Korale królowej Caroliny-02

Efekty przyszły dość szybko i postanowiliśmy, że podstawowe elementy zastawów spinningowych będzie można zamówić wraz z naszymi przynętami. Nie będzie może ogromnego wyboru, ale to, czego sam używam, i co ,z ręką na sercu, mogę polecić, będzie dostępne na naszej stronie. Podzielę sie też moimi spostrzeżeniami. Zacznijmy od ciężarków.

Korale królowej Caroliny-03

Postawiłem na pociski wolframowe. Bardziej przypadły mi do gustu. Już tłumaczę dlaczego. Po pierwsze są mniejsze niż analogicznej wagi ciężarki z ołowiu. Dużo lepiej klikają w kontakcie ze szklanym koralikiem. Zauważyłem też, że w przypadku ołowianych dociążników, przy uderzeniu o koralik ciężarki z miękkiego metalu czasem się klinują i to nie daje zamierzonego efektu. Ostatnia kwestia to aspekt ekologiczny. Ołów to jednak ołów. Oczywiście ceny ciężarków ołowianych i wolframowych nie sa porównywalne, ale przy tej konkrenej metodzie nie notuję tylu strat, więc mając na względzie wszystkie wymienione wyżej plusy wybieram wolfram.

Korale królowej Caroliny-04

Koraliki, czerwone i w kolorach naturalnych, czarne, szare i przezroczyste. Powinny być szklane. Decyduje walor akustyczny szkło uderzajace o cięzarek pięknie klika i ten dźwięk przyciaga ciekawskie okonie. Żaden plastik tego nie zastąpi.

Korale królowej Caroliny-05

Haczyki BKK zrobiły na mnie, chyba, najlepsze wrażenie. Świetna relacja jakości do ceny. To jednak nie wszystko. Uzbrajając przynęty w te, właśnie, haczyki nie miałem jeszcze żadnego spadu ryby. Nie łudzę się, że tak zostanie, ale po ponad dwóch miesiącach testów, to całkiem fajna statystyka. Dobrałem konkretne modele i rozmiary do najczęściej używanych przeze mnie wabików i jestem bardzo zadowolony. Czego chcieć więcej?

Korale królowej Caroliny-06

Mój zestaw jest bardzo klasyczny. Wolframowy ciężarek na głównej lince, zaraz za nim nawleczony szklany koralik, linka główna przywiązana z jedneej strony krętlika, z drugiej, przypon fluorocarbonowy długości ok 50-60 cm. Używam najczęściej linki przyponowej o średnicy ok 0,20 mm. Całośc zakończona dowiązanym haczykiem bkk.

Korale królowej Caroliny-07

Nie ma jednego uniwersalnego sposobu prowadzenia. Można podbijać, szurać, przesuwać przynętę po dnie. Czasem dobre jest podszarpywanie szczytówką jak przy drop shocie, lub nawet klikanie i granie wabikiem w toni. Najlepiej po uzbrojeniu zestawu pobawić się nim chwilę i przyobserwować jak zachowuje się guma animowana na różne sposoby. Resztę podpowiedzą nam pasiaste drapieżniki.
Powodzenia nad wodą!
Paweł