Kwiecień zdominowały jazie. Tym razem trafiły się znowu dwie sztuki ale trochę mniejsze. Jedna rybka ok 40 cm i jedno jaziątko poniżej 30 cm. Był też podobnej wielkości jelec, ale to raczej w charakterze spinningowej ciekawostki. Brań było więcej, zwłaszcza tych jaziowych, szybkich puknięć, kóre tak bardzo denerwują wędkarza, który nie może zaciąć ryby. Lubię kwiecień i lubię jazie… mimo że nie mają kropek.