Tak, klenie, krąpie i inne mulaki, ale wcale mnie to nie nudzi. Miejscówka darzy fajnymi rybkami i nie jest eksploatowana przez innych wędkarzy. Delikatny sprzęt, mini wobki, jigi gumki… Łowię głównie o poranku. Ryby są aktywne, ale trzeba się wstrzelic z przynętą bo w zależności od dnia, a nawet  godziny różne przynęty bywają numerem jeden. Polubiłem bardzo krąpie i ich woblerową agresję. W  łowisku są również leszcze , ale jeszcze nie udało mi się skusic żadnego. Do następnego razu…